Za dużo trzymamy w szafach

Jak wiemy nie od dziś, na całym świecie, kupujemy za dużo rzeczy, które potem wyrzucamy. Niektórzy twierdzą, że współcześnie mamy do czynienia z gospodarką nadmiaru – czyli wszystko mamy w zasięgu ręki, możemy to kupić nie wychodząc z domu, w dowolnych ilościach. Najgorszy dla nas jest czas wyprzedaży, gdzie skuszeni obniżką kupujemy bez opamiętania, często coś zupełnie zbędnego – po prostu kupujemy, aby kupić i poczuć triumf związany ze złapaniem okazji. Niektórym zakupy podnoszą wręcz poziom endorfin, kupujemy „na pocieszenie” cokolwiek, byleby trafiało w nasz gust. Zastanów się, ile rzeczy w Twojej szafie nigdy nie wyjdzie poza jej drzwi i nie ujrzy świata na zewnątrz?

Sposób na niechciane rzeczy

Popieram coraz to popularniejsze inicjatywy wymiany bądź odsprzedaży po okazyjnej cenie rzeczy nam zbędnych, a w dobrym bądź nawet nienagannym stanie. Sama posiadam ubrania przy których wisi nadal metka… To pewne, jeżeli przez ostatni rok ich nie wyciągnęłam z szafy, to marne szanse, że kiedykolwiek je nałożę. Logicznym jest, że tego nie wyrzucę. Bezsensem jest też to trzymać w nieskończoność. Z biegiem czasu zmieni się moda, moja figura, gust i sama nie wiem co jeszcze. Kiedy pierwszy raz usłyszałam o portalach skupiających społeczność osób chcących tak jak ja rozwiązać swój problem z przepełnioną szafą, nie byłam do tego zbyt euforycznie nastawiona. Jak pomyślałam o całym zamieszaniu wokół samego wystawienia i wymiany/sprzedaży produktu, to głowa mnie rozbolała w jednej sekundzie. Bo to przecież potrzebne są zdjęcia, najlepiej na żywej personie, do tego jeszcze dobry opis. Jak komuś się spodoba to i negocjacje, wysyłka… No nic. Czasem w życiu trzeba się jednak poświęcać.

Vinted, czyli portal z którego ja korzystam, jest naprawdę „obszerną szafą”. Mnóstwo osób chętnie wymieni się lub sprzeda to, co już nie jest im potrzebne. Aby w tych wszystkich ofertach znaleźć coś dla siebie, trzeba dobrze ustawić filtrowanie pokazywanych produktów. Ułatwi nam to przeglądanie tylko tego, co akurat siedzi nam w głowie. FireShot Screen Capture #059 - 'Platformy I Damskie Obuwie - vinted_pl' - www_vinted_pl_damskie-obuwie_na-wysokim-obcasie_khaki_status[]=2&status[]=3&

Co najciekawsze, można tam znaleźć prawdziwe perełki. Mi się takie trafiły. I to w tak okazyjnych cenach, że aż żal nie skorzystać. Nie bójcie się dopytywać o wymiary, o stan produktu, o dodatkową cenę, o możliwość wymiany czy koszty wysyłki. Dziewczyny (bo praktycznie są tam same kobiety) z Vinted chętnie wchodzą w konwersacje. Mi osobiście nie zdarzyło się jeszcze wpaść w jakąś podejrzaną transakcję, ale niestety, jak to bywa w zakupach internetowych, czytałam że zdarzają się awantury pomiędzy kupującą a sprzedającą. Widziałam też, że osoby, które postępują nieuczciwie są napiętnowane przez inne użytkowniczki. Jest nadzieja, że przypadki nieudanych zakupów będą w miarę możliwości eliminowane.

Od podszewki – kupujemy/wymieniamy

W serwisie Vinted kupujemy on-line, za co otrzymujemy komentarze, czy ktoś nas poleca dalej, czy też nie jest zadowolony. Kupując, jednocześnie możemy sprzedawać, wymieniać i dogadywać się indywidualnie na temat produktu, który nas zainteresował. Do tego mamy również aktywne forum dla użytkowników. Od jakiegoś czasu mamy też dostępną funkcję dodawania podobających nam się produktów do „ulubionych”, dzięki czemu obserwujemy je – otrzymujemy powiadomienia, kiedy cena „ulubionego” zostanie obniżona lub gdy zostanie sprzedany. Istna bajka. Ciekawostką jest też możliwość rezerwacji. Możemy dogadać się ze sprzedającą, by zarezerwowała dla nas daną rzecz, na przykład do naszej wypłaty. Ostatnio weszły nowe kategorie, przeznaczone dla dzieci i mężczyzn – domyślam się, że powstały w odpowiedzi na zapotrzebowanie odbiorców. Co ciekawe, możemy się szybko zarejestrować poprzez wybranie opcji logowania przy pomocy naszego profilu na FB. Jest to dobre ułatwienie wejścia w świat Vintedzianek.

FireShot Screen Capture #060 - 'Ulubione przedmioty' - www_vinted_pl_members_ubrania_favourite_list

Największą zaletą tego typu wymian/sprzedaży są na pewno ceny. Wiadomo, przy wymianach obie strony ponoszą jedynie koszt wysyłki produktów, co jest niemal fantastyczne. Za coś, czego nie używamy, mamy coś nowego, na co mamy ochotę – i na co obie strony się zgodzą. Przy zakupach za złotówki radzę czasem uważać. Jeżeli zauważysz, że cena jest podejrzanie wysoka, to sprawdź ją w miarę możliwości – masz Internet, kopalnię wiedzy. Czasem pod kontem użytkowniczki kryje się tak naprawdę sklep, który zwęszył łatwe pole dotarcia do nowych klientów. Ja kupuję wyłącznie do dziewczyn, której są w podobnej sytuacji jak ja. Mają przepełnioną szafę i nie wiedzą co z nią zrobić. Przy okazji strona sprzedająca może coś zarobić, zawsze lepsze to, niż wyrzucenie czegoś. Do tego wszystkiego dochodzi poczucie dumy z siebie, że udało nam się nie dołożyć tym razem do wszechobecnego konsumpcjonizmu….

Niektóre wykorzystane zdjęcia pochodzą ze strony 123rf.com (Katarzyna Białasiewicz)