Czym jest test owulacyjny?

Najkrócej rzecz ujmując test owulacyjny jest niewielkim urządzeniem przypominającym test ciążowy, z tą różnicą, że mierzy poziom innych hormonów i dzięki temu każda kobieta w zaciszu domowym może sprawdzić czy właśnie nadchodzą dni płodne. Bardzo wiele par starających się o dziecko korzysta z tego typu rozwiązania, które jest proste i daje szybkie odpowiedzi. Metoda testów owulacyjnych sprawdza się zarówno w kwestii planowania rodziny, jak również jako sposób poznania naszego organizmu. Na lekcji biologii w szkole niewiele się o tym mówi, a raczej dojrzewające dziewczyny dostają tylko garść szczątkowych informacji i to jest moim zdaniem złe, a nawet szkodliwe rozwiązanie. Sama pamiętam jak w liceum pani od biologii na zajęciach „wychowanie do życia w rodzinie” rysowała tabelkę na tablicy i coś tam tłumaczyła, że okres, że środek cyklu, że płodność, że….. i tyle. Potem przed ślubem też spotkania z Panią, która w super sposób wyjaśniła i zasady naturalnego planowania rodziny, jak i poznania swojego organizmu. Ale do tego potrzeba czasu, codziennego rygoru i o jednakowej godzinie termometr w usta i jedziemy z zapoznaniem się z dzisiejszą temperaturą… To nie dla mnie.

Dlaczego warto wybrać test owulacyjny?

Większość kobiet ma regularny cykl. Co to oznacza? A właśnie to, że mając w miarę regularne cykle, robiąc test owulacyjny przez około 3-4 miesiące wiesz już kiedy wypadają Twoje dni płodne. Ciekawym faktem jest to, że od owulacji do kolejnej miesiączki liczba dni jest zawsze taka sama. To znaczy, że na podstawie danych z około 3 miesięcy możemy rozszyfrować nasze ciało i stosować naturalną antykoncepcję, bez obawy o skutki. Chociaż ja osobiście polecam to raczej doświadczonym kobietom niż młodym dziewczynom. No tak serio. Każdy dzień dużego stresu, nieprzespana noc, dobra impreza do białego rana a nawet przeziębienie może przesunąć dni płodne i wydłużyć cykl, dlatego też nie radzę osobom, które kategorycznie nie planują zachodzić w ciąże, opierania się na „przewidywaniu”.

Test owulacyjny a planowanie rodziny.

Kiedy podjęłam z mężem decyzję o posiadaniu dziecka, najpierw nadszedł okres ekscytacji. Samo robienie tabelek i wykresów płodności było fascynujące, bo generalnie było dla mnie nowością, ale po dwóch miesiącach mi się znudziło. Dlatego postanowiłam kupić test. Jego cena nie jest mała, ale też nie dałam za niego worka pieniędzy. Około 30 euro za czytnik cyfrowy i 10 pasków.

Dni płodne - test owulacji

Testy owulacyjne ClearBlue Digital.

Jest to test łatwy w obsłudze. Wykonuje się go podobnie jak test ciążowy… (wiesz jak ;)) Tylko wcześniej trzeba jeden pasek odpowiednio umieścić w czytniku. Załącza się wtedy ekran i po wykonaniu testu, po około 5 minutach na wyświetlaczu pojawia się: puste kółeczko- brak owulacji, uśmiechnięta buzia w kółeczku- dni płodne, buzia w kółeczku i promyki (coś jak takie słoneczko)- owulacja. Wtedy wiesz już, czy masz dni płodne i w zależności co jest Twoim zamiarem- działasz 😉

Słowo podsumowania.

Można zadać sobie pytanie- „Po co to wszystko?”. Ja odpowiem tak- kto co lubi. Ja użyłam tego testu, bo planowaliśmy powiększenie rodziny, ale też ze względu na to, że lubię mieć wszystko pod kontrolą i kiedy znam swoje ciało, wiem- kiedy i na co mogę sobie pozwolić, w zależności od tego jaki ma być skutek. Mimo wszystko namawiam też kobiety nieplanujące ciąży do wykonania kilku takich testów, tylko po to by poznać swoje ciało.